czarna bluza gotycka z kapturem czaszka byka i kolczykami

Czym był klub Batcave? Kolebka gotyku

Londyn, rok 1982, piwnica przy Meard Street w Soho. Właśnie tu zaczęło się coś, co zmieniło sposób myślenia o alternatywnej modzie na kolejne dekady. Klub Batcave to nie tylko miejsce na mapie, to punkt, w którym muzyka, ubrania i estetyka zlały się w jedno.

Batcave był nocnym klubem działającym w Londynie w latach 1982-1985, który stał się jednym z głównych miejsc narodzin gotyckiej subkultury. Gromadziło się tam środowisko twórczo łączące post-punk, glam i teatralność, a styl bywalców, budowany z lumpeksów i własnych przeróbek, wyznaczył kierunek, który widać w gotyckich stylizacjach do dziś.

W tym artykule znajdziesz:

  • co konkretnie nosili bywalcy Batcave i skąd brali ubrania
  • jak tamten klub wpłynął na to, czym gotyk jest dzisiaj
  • które elementy tamtego stylu przetrwały i jak wyglądają we współczesnych stylizacjach

No to zaczynamy.

Co konkretnie zakładali bywalcy Batcave i skąd brali ubrania?

Bywalcy Batcave nie kupowali ubrań w galeriach handlowych. Większość strojów pochodziła z lumpeksów, targowisk z używaną odzieżą i małych butików z teatralnym zapleczem. Liczyła się inwencja, nie budżet. Często jedno popołudnie spędzone na przeszukiwaniu stoisk z używaną odzieżą dawało lepsze efekty niż godziny w sieciówkach, bo można było trafić na marynarkę z lat 70., aksamitną kamizelkę albo koszulę z bufiastymi rękawami za ułamek ceny nowej.

Dominowały czarne, obcisłe spodnie ze skóry lub imitacji skóry, luźne koszule z bufiastymi rękawami, siatkowe topy i mocno znoszone marynarki. Kobiety i mężczyźni sięgali po podobne kroje, bo podział na damskie i męskie ubrania nie był tu żadną zasadą. Do tego dochodziły wysokie buty, często z metalowymi elementami, oraz pasy z nitami. Buty kupowane w lumpeksie bywały za duże, więc wkładano do nich dodatkowe wkładki albo grube skarpety, co przy całonocnym tańcu miało spore znaczenie dla wygody. Szczegół mało glamour, ale bardzo praktyczny.

Fryzury były równie ważne co ubranie. Wysoko upięte lub mocno napuszone włosy, często utrwalone lakierem, nadawały sylwetce wyrazistości. Makijaż, jeśli się go używało, bywał wyraźny, z mocnym konturem oczu. Ale nie każdy chodził do Batcave z pełnym makijażem, bo klimat klubu był zbyt gorący i taneczny, żeby to miało sens praktyczny. Pot, ciasny tłum i kilka godzin ruchu robiły swoje, więc wielu bywalców stawiało raczej na trwałe produkty do włosów niż na rozbudowaną twarz.

Warto wiedzieć, że styl tamtych lat to efekt łączenia rzeczy z różnych źródeł, a nie gotowy zestaw do kupienia. Biżuteria z krzyżami, skórzane bransolety z ćwiekami i duże kolczyki powstawały często ręcznie albo kupowano je na pchlim targu. Tak budowało się stylizację, która była wyraźna i spójna, ale nigdy schematyczna. Część osób przerabiała ubrania samodzielnie, na przykład skracała rękawy, dodawała ćwieki do kołnierza albo farbowała jasne tkaniny na czarno w domu, a dziś można zbudować gotycką garderobę z bluzami znacznie wygodniej, korzystając z dedykowanych kolekcji. Efekt końcowy był zawsze indywidualny, bo każda para rąk i każdy lumpeks dawały inny zestaw możliwości.

Jak Batcave wpłynął na to, co gotyk znaczy dziś?

Batcave nie stworzył jednego zamkniętego stylu, który można by skopiować krok po kroku. Zamiast tego zostawił po sobie coś ważniejszego: zasadę, że gotyk to przestrzeń do eksperymentowania, a nie zbiór obowiązkowych elementów garderoby.

czarna sukienka gotycka z aksamitnym wzorem i widocznymi tatuazami

Właśnie stamtąd pochodzi przekonanie, że łączenie różnych faktur i epok w jednej stylizacji jest czymś naturalnym. Aksamit obok skóry, wiktoriańska koronka zestawiona z obcisłymi spodniami rodem z punk rocka, teatralne rękawy i ciężkie buty. To nie był przypadek ani brak spójności, to był świadomy wybór. W praktyce oznaczało to, że jedna osoba mogła mieć na sobie gorset z drugiej ręki, spodnie z wojskowego lumpeksu i własnoręcznie przerobioną koszulę z odciętymi rękawami, i wszystko to działało razem, bo łączyła je wspólna energia, nie wspólna metka.

Dziś wiele podstylów, które funkcjonują pod szerokim parasolem gotyku, ma korzenie właśnie w tamtej eklektycznej mieszance. Zanim pojawiły się wyraźne podziały na gotyk wiktoriański czy gotyk romantyczny, wszystko istniało obok siebie w jednym miejscu, na jednym parkiecie. Jeśli zastanawiasz się, skąd wzięło się przyzwolenie na zestawianie koronkowej bluzki z grubymi podeszwami platform albo jedwabnej spódnicy z kurtką z ćwiekami, to właśnie stąd.

Zauważyłam, że współczesna moda gotycka jest znacznie bardziej zróżnicowana niż ta z początku lat 80., ale wciąż wraca do tego samego punktu wyjścia: ubranie ma wyrażać coś konkretnego, a nie tylko spełniać dress code. Warto przy tym pamiętać, że korzenie subkultury gotyckiej sięgają głębiej niż jeden klub czy jedna dekada.

Ważne jest też to, że Batcave znormalizował mieszanie płci w ubiorze na długo przed tym, zanim stało się to szerszym tematem w modzie. Kobiety i mężczyźni sięgali po te same kroje, te same materiały, te same akcesoria. Szerokie spodnie, luźne koszule z bufiastymi rękawami, długie płaszcze, żadna z tych rzeczy nie była zarezerwowana dla jednej płci. To podejście zostało i dziś jest jedną z bardziej rozpoznawalnych cech stylu alternatywnego.

Wpływ tego miejsca widać też w tym, jak podchodzi się do zakupów i budowania szafy. Lumpeks, przeróbka, łączenie nowego ze starym, to wszystko nie jest nowym trendem. To dokładnie ten sam sposób myślenia, który działał w Londynie cztery dekady temu. Wiele osób, które dziś kupują vintage'owe żakiety czy przerabiają znalezione na pchlim targu spódnice, robi to z tego samego powodu co bywalcy Batcave: bo gotowe rozwiązania z sieciówek rzadko trafiają w to, czego naprawdę szukasz. Nie bez znaczenia jest tu też wpływ takich zespołów jak Bauhaus, pionierzy brzmienia gotyckiego, którzy nadali tej estetyce muzyczny fundament.

Które elementy tamtego stylu przetrwały do współczesnych stylizacji?

Kilka konkretnych rzeczy z tamtych lat można dziś zobaczyć w gotyckich stylizacjach bez większych zmian. Bufiate rękawy, siatkowe topy noszone warstwowo, obcisłe spodnie ze skóry lub imitacji skóry, masywne buty z grubą podeszwą. To nie jest przypadkowe nawiązanie do przeszłości, te elementy po prostu weszły do obiegu i zostały. Bufiasty rękaw, który dziś znajdziesz w niezależnych sklepach z gotycką odzieżą, wygląda praktycznie tak samo jak ten z początku lat 80., tyle że częściej szyty jest z tkanin z większą zawartością elastanu, co po prostu ułatwia noszenie na co dzień. Jeśli chcesz lepiej zrozumieć, jak te elementy funkcjonują razem, warto sięgnąć po szersze omówienie mody gotyckiej.

Przetrwała też sama zasada łączenia faktur. Aksamit zestawiony z połyskującą skórą, koronka nałożona na gładki, ciemny podkład, coś miękkiego i coś twardego w jednym zestawie. Zauważyłam, że właśnie ta zasada sprawia, że stylizacja wygląda interesująco, nawet jeśli składa się z niewielu elementów. Konkretny przykład: aksamitna bluzka z długim rękawem plus spodnie z ekoskóry i jeden masywny pierścień. Trzy rzeczy, a efekt jest wyraźny, bo materiały ze sobą rozmawiają.

Ważny jest też stosunek do lumpeksów i ubrań z drugiej ręki. W Batcave nikt nie szukał nowych kolekcji. Dziś zakupy vintage to nadal jeden z najlepszych sposobów na znalezienie czegoś, czego nie ma w sieciówkach: marynarki z wyraźną strukturą ramion, koszuli z nieoczywistym kołnierzem albo spódnicy z ciężkiego materiału, który po prostu lepiej się układa. Warto zwracać uwagę na skład tkaniny, bo starsze ubrania często szyte były z grubszej wełny lub gęstego poliestru, który drapuje zupełnie inaczej niż współczesne, lekkie zamienniki. Jeśli trafisz na spódnicę z podszewką i wyraźnym ciężarem w dole, to właśnie ten rodzaj kroju, który trudno odtworzyć kupując nowe rzeczy w niskiej cenie. Droga, którą ten styl przebył od podziemnych klubów do dziś, jest zaskakująco długa, a ewolucja mody gotyckiej na przestrzeni dekad pokazuje, jak wiele z tych elementów zachowało swoją pierwotną formę.

Zostało też podejście do całości stylizacji jako czegoś osobistego, a nie odtworzonego z gotowego szablonu. Możesz wziąć jeden element kojarzący się z tamtą estetyką i połączyć go z czymś zupełnie współczesnym. Siatka pod bluzą z kapturem, skórzane spodnie z oversizowym swetrem, platforma do casualowej kurtki. Żadna z tych kombinacji nie wymaga tłumaczenia ani uzasadnienia. Częstym błędem jest przekonanie, że wszystko musi pasować do jednego, spójnego obrazka, a właśnie mieszanie proporcji i klimatów, ciężka podeszwa do lekkiej, zwiewnej bluzki, albo surowa ramoneska do koronkowej spódnicy, daje efekt, który wygląda naturalnie, a nie jak kostium złożony z jednego zestawu.

Batcave i gotyk dziś: co z tamtych lat naprawdę zostało?

Batcave był miejscem, które nie narzucało jednego wzorca, tylko pokazało, że styl można budować z czegokolwiek, co ma w sobie wyrazistość i indywidualność. To stamtąd pochodzi zasada, że gotyk to przestrzeń do eksperymentowania, a nie lista obowiązkowych elementów. Wiele rzeczy z tamtych lat, bufiaste rękawy, siatkowe topy, obcisłe skórzane spodnie, wróciło do stylizacji w niemal niezmienionej formie.

Jeśli chcesz zobaczyć, jak te inspiracje wyglądają we współczesnym wydaniu, zajrzyj do gotyckich kolekcji na Gotyka.pl i znajdź coś, co pasuje do twojego własnego podejścia do stylu.



Może Ci się również spodobać